Radio Białystok | Wiadomości Studio Suwałki | Region: Archeologiczna sensacja - przedmioty sprzed 1,5 tysiąca lat znalezione u handlarzy bronią
Olsztyńska policja zatrzymała kilkanaście osób, które podczas poszukiwania militariów trafiły na nieznane dotąd naukowcom cmentarzysko Jaćwingów.
Sprawę już badają biegli z zakresu balistyki, do pracy włączyli się też suwalscy archeolodzy. Chodzi o handel bronią oraz znaleziskami pochodzącymi prawdopodobnie sprzed 1,5 tys. lat.
Policyjne działania trwały wiele miesięcy. Okazało się, że kilka osób handluje elementami broni, amunicją i materiałami wybuchowymi, które znaleźli przy pomocy wykrywaczy metali w lasach czy na miejscach dawnych bitew. Znaleziska sprzedawali w internecie, posługując się specjalnym szyfrem.
Odkrycie cmentarzyska sprzed półtora tysiąca lat
Olsztyńska policja odkryła także, że osoby zatrzymane w tej sprawie posiadają sensacyjne znaleziska z czasów Jaćwingów. Odkryto ponad 100 sztuk różnego rodzaju przedmiotów takich jak podkowy, strzemiona, groty, spinki, ozdoby czy elementy biżuterii wykonane z brązu.
Skąd dokładnie pochodzą, tego w obawie przed kolejnymi poszukiwaczami skarbów policja nie ujawnia. Jak informuje rzecznik prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie podinsp. Anna Fic, są to przedmioty znalezione także na terenach Suwalszczyzny. Już wiadomo, że pochodzą najprawdopodobniej z cmentarzyska pradziejowego i mogą być związane z kulturą Bałtów zachodnich. Potrzebne są jednak dalsze prace archeologiczne. Może się okazać, że cmentarzysko to część większego kompleksu osadniczego.
Znalezisko bezcenne dla kultury i nauki
Jerzy Siemaszko, kierownik Działu Archeologii Muzeum Okręgowego w Suwałkach, powiedział, że odkrycie cmentarzyska jest unikatem mającym bezcenną wartość naukową, kulturową. - Bardzo trudno odnaleźć miejsca, w których żyli Jaćwingowie. Stosowali oni w obrządku pogrzebowym palenie zwłok i rozsypywanie prochów. Z informacji od człowieka, który wykopywał urny, wiemy, że było ich kilka tysięcy. Może to świadczyć o życiu, które się tu wiele wieków temu toczyło. Będziemy badać to miejsce pod tym kątem. Z tych zabezpieczonych przez policjantów eksponatów będziemy starali się uzyskać jak najwięcej informacji. My archeolodzy jesteśmy trochę jak policjanci dochodzeniowo-śledczy. Szukamy kontekstu, okoliczności znaleziska, a w tym przypadku poszukiwacze wiele zdewastowali. Jeśli okaże się, że mamy do czynienia z bardzo bogatym kompleksem osadniczym, w którego skład cmentarzysko, być może grodzisko i osady (to będzie wiadomo po szerszych badaniach, które planujemy), może być to jeden z najważniejszych zespołów stanowisk archeologicznych w Polsce i Europie - tłumaczy.
Handlarzom grozi do 10 lat pozbawienia wolności
W sumie policyjne czynności objęły swoim zasięgiem cztery województwa - podlaskie, zachodniopomorskie, warmińsko-mazurskie oraz mazowieckie. W tej sprawie zatrzymano na razie cztery osoby - informuje rzecznik Anna Fic. Zostały przesłuchane i po sporządzeniu opinii przez biegłych postawione im zostaną ewentualne zarzuty dotyczące m.in. nielegalnego posiadania i handlu bronią, amunicją i materiałami wybuchowymi oraz kradzieży, przywłaszczenia, niszczenia, czy paserstwa mienia o szczególnym znaczeniu dla kultury. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.
(policja.pl, oprac. ik/zmj)