Radio Białystok | Wiadomości Studio Suwałki | Suwalski Park Krajobrazowy: kompromis w sprawie wycinek nad Hańczą
Leśnicy odstąpią od części wycinek w Suwalskim Parku Krajobrazowym. To efekt rozmów prowadzonych pomiędzy Nadleśnictwem Suwałki, Suwalskim Parkiem Krajobrazowym i osobami, którym ten temat jest bliski.
Nie będą między innymi prowadzone prace na najbardziej stromych skarpach wzdłuż jeziora Hańcza. Pas okalający akwen zarządzany przez Lasy Państwowe będzie strefą buforową. Na obszarze 30 metrów od ścieżki usuwane będą jedynie porażone drzewa.
W piątek (4.04) wszyscy zainteresowani spotkali się po raz trzeci, aby wysłuchać propozycji leśników, a także przedstawić swoje, często odmienne, zdanie.
Spotkanie rozpoczęli leśnicy, którzy przedstawili swoje propozycje dalszych prac w parku.
Zaprezentowaliśmy naszą koncepcję wyznaczonych stref ochronnych wokół jeziora Hańcza, które zostały wypracowane wspólnie z Suwalskim Parkiem Krajobrazowym. Te szczegóły są jeszcze dopracowywane, bo im mniejsza strefa, tym większy reżim ochronny, a im strefa będzie większa, to będzie ona obejmowała różne położenia i drzewostan. Zatem będzie więcej szczegółów do ustalenia - mówił nadleśniczy Nadleśnictwa Suwałki Wojciech Rodak.
Na kompromis liczy dyrektor Suwalskiego Parku Krajobrazowego.
Mam nadzieję, że ta skarpa przy jeziorze Hańcza naprawdę zostanie uratowana i że tutaj rzeczywiście nie będzie tych cięć. Ta mapa, którą widzieliśmy pewnie jeszcze będzie zmieniana i dopracowywana, ale wygląda na to, że przynajmniej nasze oczekiwania dotyczące jeziora Hańcza będą spełnione - mówiła dyrektor SPK Teresa Świerubska.
Na spotkanie przyszli także mieszkańcy okolicznych wsi, których oczekiwania co do pracy leśników były różne.
Uspokaja mnie to, że Nadleśnictwo zaczęło rozmawiać ze społeczeństwem. Mam nadzieję, że w tej dyskusji będą honorowane głosy ekspertów od ochrony przyrody - mówił mieszkaniec Cisówka Mikołaj Lewicki.
- To jest las na terenach porolnych. Jeżeli on nie będzie pielęgnowany, to wyschnie i wtedy nasze dzieci tu lasu nie zobaczą - mówił lokalny przedsiębiorca Wiesław Żyliński.
Dzisiaj nagle słyszymy, że Nadleśnictwo wycofuje się, tworzy strefy buforowe i to bardzo dobrze, ale czy nie można było zrobić tego wcześniej - mówił mieszkaniec Marcin Giedrojć.
Na dziś w Suwalskim Parku Krajobrazowym Nadleśnictwo Suwałki pozostawi łącznie 16 hektarów lasu do naturalnego rozkładu.