Radio Białystok | Wiadomości | Tygodniowy chłopczyk, znaleziony w oknie życia, na razie pozostanie w szpitalu
Kolejne dziecko uratowane w Oknie Życia w Białymstoku. Około tygodniowy chłopczyk trafił w czwartek (20.02) do specjalnie przygotowanego miejsca w budynku Pogotowia Opiekuńczego przy ul. Orlej.
Alarm w pokoju wychowawców zadzwonił przed 10:00 rano.
Kiedy otwierają się drzwi do Okna Życia od strony zewnętrznej, wychowawcy od razu dostają taką informację. Poinformowali mnie o tym fakcie, byłam najbliżej i wyjęłam małego ze specjalnie przygotowanego posłania. Był zadbany, czysty, ubrany adekwatnie do pogody. Najprawdopodobniej był też nakarmiony, bo ani razu nie zapłakał. To około pięciodniowy chłopiec. Wszyscy pracownicy natychmiast przybiegli na miejsce. Wszyscy płakaliśmy, ale przede wszystkim ze szczęścia. Było wzruszenie, że dobrze, że nic mu się nie stało, że jest zaopiekowany i będzie tylko lepiej - mówi dyrektor Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Białymstoku Katarzyna Liedke-Charkiewicz.
Pracownicy Pogotowia Opiekuńczego natychmiast wezwali na miejsce odpowiednie służby.
Mamy takie procedury, że od razu wzywamy służby. Przyjechała policja i pogotowie ratunkowe. Ratownicy chłopca obejrzeli, wstępnie przebadali. Został przewinięty, przebrany, pojechał do szpitala i to, co dalej będzie się działo, to już jest poza nami. Sytuacja na pewno będzie zgłoszona do sądu. Należy pamiętać, że każda mama, która zdecyduje się zostawić dziecko w Oknie Życia ma 6 tygodni na to, żeby zmienić swoją decyzję. Wtedy można zgłosić się np. do nas, a my powiemy co dalej - dodaje Katarzyna Liedke-Charkiewicz.
Jak ustaliliśmy, noworodek jest w dobrym stanie. Na razie dziecko zostanie w szpitalu.
W Oknie Życia rodzice mogą zostawić dziecko anonimowo i bezpiecznie. Takie miejsce w Białymstoku działa od prawie 16 lat. W tym czasie pozostawiono tam pięcioro dzieci, ostatnio pod koniec kwietnia 2021 roku.