Radio Białystok | Wiadomości | Duże sople zwisają z dachów budynków w Białymstoku - firmy nie nadążają z ich usuwaniem
Duże sople zwisające z dachów budynków czy balkonów to częsty widok tej zimy w Białymstoku. Tak jest np. w centrum - na blokach przy ul. Grochowej czy Kalinowskiego.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Mieszkańcy obawiają się, że jak przyjdzie odwilż, to może dojść do tragedii.
Jak tłumaczy radca prawny Wojciech Kłoskowski, to właściciel bądź zarządca nieruchomości jest zobligowany usunąć z dachu wszelkie sople, a także zsypy śniegu, które zwisają w sposób niebezpieczny.
Spółdzielnie i administratorzy bloków zapewniają, że robią, co mogą, aby usuwać sople i nawisy śnieżne, ale możliwości sprzętowe są ograniczone i na interwencję trzeba często poczekać.
Oczywiście monitorujemy sytuację i tam, gdzie widzimy zagrożenie - reagujemy, podobnie jak inni administratorzy. Jednak każdy z nas mierzy się z problemem wynajęcia sprzętu specjalistycznego i ludzi odpowiednio do tego przeszkolonych. Często musimy korzystać z firm spoza Białegostoku, m.in. z Łomży, Suwałk, a nawet Warszawy. To wszystko wiąże się z dłuższym czasem oczekiwania. Natomiast zawsze jest reakcja na sygnały mieszkańców. Też prosimy o takie sygnały - mówi Mirosław Macko z administracji Arenda.
Według niektórych prognoz w niedzielę (14.02) za dnia temperatura w Białymstoku będzie w okolicach zera stopni Celsjusza.
Wyjątkowo śnieżna i mroźna zima sprawiła, że nie zawsze sezonowe artykuły można dostać od ręki.
Padający od ponad doby śnieg to udręka nie tylko kierowców i drogowców, ale i pieszych. Śnieg jest mokry i spadając z dużej wysokości, może zagrażać przechodniom.
Jak podkreślają kierowcy - może to zagrażać ich zdrowiu i życiu. Zmotoryzowani słuchacze poinformowali nas o zwisających z wiaduktu Dąbrowskiego w Białymstoku dużych soplach lodu.