Radio Białystok | Wiadomości | Białostocka prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci emerytowanego księdza
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci emerytowanego księdza Jana Toczki z Białegostoku.
Ciało 88-letniego duchownego odnaleziono kilka dni temu w samochodzie nad rozlewiskiem rzeki Narew w Doktorcach. Śledztwo w tej sprawie dopiero się rozpoczęło, jednak na tym etapie wykluczono udział osób trzecich - mówi szef prokuratury rejonowej w Białymstoku Karol Radziwonowicz.
Na chwilę obecną nic nie wskazuje, aby do zdarzenia mogły się przyczynić osoby trzecie. Śledztwo jest na wstępnym etapie, w tej chwili jest za wcześnie, żeby jednoznacznie wykazać, kiedy nastąpił zgon - dodaje Karol Radziwonowicz.
Przyczynę i datę śmierci mają określić biegli z zakładu medycyny sądowej. Prokurator dodaje, że odnalezione zwłoki mężczyzny były mocno uszkodzone najprawdopodobniej przez zwierzęta, a przy ciele nie odnaleziono też dowodu osobistego. Są jednak inne dowody świadczące o tym, że chodzi o zaginionego przed miesiącem duchownego.
6 stycznia samochód poszukiwanego duchownego zauważyli piloci Straży Granicznej na rozlewisku Narwi w gminie Suraż.
Nie żyje zaginiony białostocki emerytowany ksiądz Jan Toczko.
Zaginął Jan Toczko - emerytowany ksiądz z Białegostoku. Ma 88 lat.