Radio Białystok | Wiadomości | Tak źle nie było od początku pandemii - mówią dyrektorzy podlaskich szpitali
autor: Michał Buraczewski
Sytuacja epidemiologiczna w województwie podlaskim jest zła - ocenił w piątek (05.11) wojewoda Bohdan Paszkowski. W szpitalach w regionie dzienna liczba hospitalizacji utrzymuje się w ostatnich dniach cały czas powyżej 900, w piątek było to 954 - najwięcej od początku pandemii.
W szpitalach w regionie jest już 1 tys. 456 łóżek covidowych
W szpitalach w regionie jest już 1 tys. 456 łóżek covidowych, w innych falach pandemii w rekordowym czasie było to ok. 1,6 tys. łóżek. W piątek zajętych też było 66 ze 104 respiratorów.
Wojewoda ocenił w piątek w udostępnionej przez urząd wojewódzki wypowiedzi, że pacjentów w szpitalach przybywa gwałtowniej niż dotychczas. Zaznaczył, że niepokoi to, że bywają takie dni, gdy dzienny przyrost pacjentów w szpitalach jest duży, np. o ok. 70 pacjentów, zwłaszcza po weekendach. Wojewoda dodał, że z informacji od lekarzy wynika też to, że więcej pacjentów wymaga wspomagania oddychania tlenem, a to jest "wyzwanie" dla instalacji tlenowych w szpitalach, które i tak były już zmodernizowane, rozbudowane w części szpitali.
"Sytuacja jest zła, na pewno ona tworzy ogromne wyzwania przed naszą opieką zdrowotną, a w szczególności przed szpitalnictwem z tego powodu, że pacjentów jest dużo" - ocenia wojewoda. Region jest na trzecim miejscu wśród województw (obok mazowieckiego i lubelskiego) pod względem notowanej liczby zakażeń i zajętych łóżek w szpitalach, a ma znacznie mniej mieszkańców niż te regiony. Wojewoda dodał, że co prawda nie powinno to usypiać czujności, ale może być "nieco pocieszającym" to, że mimo dużej skali zakażeń w kolejnych dniach, nie ma ich gwałtownego przyrostu.
Na mocy decyzji wojewody, zależnie od sytuacji epidemiologicznej, cały czas szpitale przekształcają kolejne łóżka na oddziałach w covidowe. Bohdan Paszkowski poinformował, że tylko w ostatnim tygodniu przybyło 300 takich miejsc.
"Chcemy, żeby był bufor bezpieczeństwa, bo musimy też pamiętać, że czasami te przyrosty (pacjentów z COVID wymagających leczenia szpitalnego) dzienne czy liczone w okresie kilku dni są znaczne" - powiedział wojewoda.
Bohdan Paszkowski ocenił, że być może niektórzy zapomnieli o tym, że trwa epidemia, a cały czas należy przestrzegać dystansu społecznego, nosić maseczki, dezynfekować dłonie. Przypomniał też, że wciąż region należy do tych, gdzie najmniej mieszkańców skorzystało ze szczepień, a przed zakażeniem powinno się zabezpieczać szczepiąc się.
"Trudno zrozumieć osoby, które nie korzystają ze szczepień, zwłaszcza, że statystyki i wiedza nasza, jeżeli chodzi o osoby, które trafiają do szpitali, a później muszą być wspomagane już tymi bardziej skomplikowanymi urządzeniami, czyli respiratorami (...) jest jednoznaczna: w głównej mierze do szpitali trafiają osoby niezaszczepione. Niestety musimy też pamiętać, że obserwujemy znaczną liczbę zgonów" - mówi wojewoda.
W szpitalach na covidowe przeznaczane są kolejne łóżka, by zapewnić opiekę pacjentom. Wojewoda powiedział, że np. szpital w Bielsku Podlaskim już niemal w całości jest tylko dla pacjentów covidowych, "powoli zbliża się" do takiej sytuacji, a pacjentów z COVID przyjmują wszystkie szpitale.
Kolejnych 10 łóżek właśnie przybyło w szpitalu w Siemiatyczach. Teraz jest tam 20 miejsc dla zakażonych, z czego 11 jest zajętych. W Grajewie, aby ustawić dodatkowe łóżka covidowe - połączono oddział internistyczny z kardiologicznym. W Zambrowie zajętych jest wszystkich 10 łóżek covidowych i 3 na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Szpital w Łomży uruchamia dodatkowych 26 łóżek - teraz jest ich w sumie 87, z czego 50 jest zajętych.
- Mamy tak dużo pacjentów, że nie mamy ich gdzie przesyłać do innych szpitali. W innych szpitalach również miejsca są zajęte - mówi dyrektor szpitala w Wysokiem Mazowieckiem Bożena Grotowicz.
Szpital wojewódzki w Białymstoku musi zapewnić pacjentom z COVID dodatkowych 39 łóżek
Szpital wojewódzki w Białymstoku od piątku musi zapewnić pacjentom z COVID dodatkowych 39 łóżek - poinformował rzecznik placówki Rafał Tomaszczuk. Miejsca te powstaną na oddziale gastroenterologii, z którego pacjenci są przenoszeni do innych oddziałów internistycznych, wewnętrznych. 6 dodatkowych łóżek będzie też na oddziale intensywnej terapii- łącznie na OIT będzie 10 miejsc covidowych.
Po tych zmianach szpital wojewódzki zapewnia rekordową liczbę 124 miejsc dla pacjentów z COVID-19. W piątek są zajęte 73 miejsca i cztery na intensywnej terapii. Tomaszczuk zaznacza, że tak dużej liczby miejsc covidowych szpital nie musiał dotychczas zapewniać.
Do 392 wzrosła w piątek liczba łóżek covidowych w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym (USK) w Białymstoku. To szpital, który ma najwięcej w regionie takich miejsc. - W piątek było zajętych 259 z tych miejsc. To jedne z najwyższych obłożeń ( pacjentami z COVID-19) w tym szpitalu od początku pandemii; 16 osób leży na oddziałach intensywnej terapii. Pierwsi pacjenci covidowi trafili już do przekształconych w ostatnich dniach na covidowe klinikach ginekologii, reumatologii i na oddziale chorób metabolicznych - poinformowała rzeczniczka szpitala Katarzyna Malinowska-Olczyk.
Rzeczniczka USK dodała, że w związku z tym, że zakażeń jest cały czas dużo, a z obserwacji wynika, że osoby zakażone, które wymagają leczenia w szpitalu trafiają do szpitala w piątym, szóstym dniu choroby, szpital spodziewa się, że pacjentów będzie przybywać.