Radio Białystok | Wiadomości | Pocztówki z "wąsami" przypomną mężczyznom o regularnych badaniach
To akcja, która ma zachęcić mężczyzn do częstszych badań urologicznych. W listopadzie wielu panów zapuszcza wąsy - to charakterystyczny znak akcji "Movember".
Światowa akcja
Chodzi o to, by zwrócić uwagę na konieczność wizyty u urologa.
"Movember" wywodzi się z połączenia angielskiego słowa "november" (listopad) i "mo", czyli australijskiego slangowego określenia wąsów (moustache). To światowa akcja zainicjowana w 2003 r. w Australii. Chodzi w niej o to, że przez miesiąc mężczyźni zapuszczają wąsy, a przez taki nietypowy wygląd mają prowokować do rozmów o raku prostaty, jąder, profilaktyce i konieczności regularnych badań
Pocztówki z "wąsami" w Muzeum Wojska
Do akcji "Movember" włączyło się też Muzeum Wojska w Białymstoku i Białostockie Centrum Onkologii. Kierowana do mężczyzn pocztówkowa akcja z "wąsami" ma służyć zwiększaniu świadomości profilaktyki raka prostaty czy jądra.
Panowie będą dostawać kartki przez cały listopad. O badaniach przypominają na pocztówkach historyczne postacie żołnierzy z wąsami. Na odwrocie znajdziemy krótką historię akcji "Movember", informacje o zapadalności na raka prostaty oraz jąder i zachętę do mężczyzn, by dbali o własne zdrowie, szli do urologa, gdy zauważą coś niepokojącego.
Kartki mają np. za pośrednictwem dzieci odwiedzających muzeum trafiać do ojców, dziadków i do braci. Wąsacze mają się też pojawić na muzealnej ekspozycji.
Mężczyźni więcej wiedzą o raku piersi niż prostaty
Urolog z Białostockiego Centrum Onkologii Andrzej Puchnarewicz wskazał, że każde miejsce i okazja są dobre, by mówić o profilaktyce raka prostaty czy jądra, bo świadomość wśród mężczyzn jest znikoma. Przywołał wyniki ankiety przeprowadzonej w lipcu przez Europejskie Towarzystwo Urologiczne w pięciu krajach: Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech. Wynika z niej np., że ponad połowa mężczyzn jest przekonana, że kobiety także mają prostatę, a 40 proc. nie wie, czym zajmuje się urolog. Mężczyźni mieli też większą wiedzę np. na temat symptomów raka piersi u kobiet niż raka prostaty.
Ważna wczesna diagnoza
Andrzej Puchnarewicz powiedział, że co roku w Europie diagnozowanych jest ponad 450 tys. nowych zachorować na raka prostaty, czyli gruczołu krokowego, a ponad 92 tys. mężczyzn umrze właśnie z tego powodu.
- Jest niska świadomość symptomów charakterystycznych dla danej choroby. Co więcej, jeżeli mężczyźni nawet obserwują te symptomy, nie wiedzą co z takim zagadnieniem zrobić, do kogo się udać. Bardzo często są one bagatelizowane, często przez lata - mówił urolog.
Podkreślił, że rak prostaty rozwija się "dość wolno", wcześnie wykryty daje szanse na wyleczenie.
Choroba dotyka też młodych
Urolog powiedział, że wielu młodych mężczyzn "nie interesuje się zagadnieniem", bo uważa, że rak dotyczy raczej tych starszych. Wskazał, że np. rak jądra to około 1,6 proc. wszystkich zachorowań na raka u mężczyzn, ale jest jednym z najczęściej występujących właśnie u młodych. Zwracał uwagę, że to najczęściej pacjent sam diagnozuje problem, obserwując swój organizm. Uczulał na obrzęki, bóle jądra.
Rak jądra jest wyleczalny w 90 proc. przypadków, ale pacjent musi wcześnie zgłosić się do lekarza.