Radio Białystok | Gość | mjr Katarzyna Zdanowicz - rzecznik Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej
- Strona białoruska jest nieprzewidywalna i w momencie, kiedy my zabezpieczymy tę granicę w nowe elementy, w nowe środki techniczne to te osoby, które przekraczają nielegalnie granicę, będą wciąż próbowały znaleźć nowe metody jej nielegalnego przekraczania - mówi mjr Katarzyna Zdanowicz.
Od 27 marca obowiązuje rozporządzenie czasowo zawieszające prawo do azylu cudzoziemcom, którzy nielegalnie próbują przedostać się do Polski. Jak stosowanie przepisu wygląda w praktyce i czy migranci forsujący polsko-białoruską granicę, składający wnioski o ochronę międzynarodową, spotykają się z odmowami Straży Granicznej?
Jak obecnie wygląda sytuacja na granicy i czy modernizowana zapora jest skuteczna? To tematy, jakie poruszył Ryszard Minko w Rozmowie Dnia z rzecznikiem Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyną Zdanowicz.
Odmowy i próby oszustwa
Od 27 marca, kiedy weszło w życie nowe rozporządzenie, Straż Graniczna odmówiła przyjęcia wniosku o ochronę międzynarodową 10 cudzoziemcom.
Te osoby pochodziły z Etiopii, Erytrei, Afganistanu i Somalii. Odmowy miały miejsce w placówkach w Michałowie, Białowieży i Bobrownikach - informuje major Zdanowicz.
Rozporządzenie pozwala na odmowę, gdy granica jest forsowana siłą lub przemocą.
Wielokrotnie mówimy o tym, że do prób nielegalnego przekraczania granicy dochodzi przez grupy kilkudziesięcioosobowe. Bardzo często w stronę polskich służb rzucane są kamienie, czyli jest agresja - wyjaśnia rzeczniczka.
Co więcej, jak podkreśla rzecznik, osoby przekraczające granicę nie są zainteresowane składaniem wniosku w Polsce, bo ich celem są kraje Europy Zachodniej.
Migranci próbują także wykorzystywać luki prawne, by dostać się do Polski.
Mieliśmy taki przypadek, że były osoby, które miały wystawione pełnomocnictwa i twierdzono, że jest to osoba niepełnoletnia, czyli podlega pod katalog osób wrażliwych, od której należy przyjąć wniosek. Jak się okazało, to nie była osoba małoletnia bez opieki - była to osoba dorosła, która miała skan dokumentu przy sobie, która przyznała się do tego, że jest osobą dorosłą - informuje mjr Zdanowicz.
Rzecznik POSG podkreśla, że Straż Graniczna dokładnie weryfikuje każdy przypadek, biorąc pod uwagę katalog osób, które zgodnie z ustawą mogą złożyć wniosek o ochronę na granicy z Białorusią. To m.in. małoletni, kobiety z dziećmi lub w ciąży, osoby starsze lub w złym stanie zdrowia.
Przestrzeganie prawa
Nowe rozporządzenie czasowo zawieszające prawo do azylu cudzoziemcom, którzy nielegalnie próbują przedostać się do Polski budzi kontrowersje wśród organizacji pomocowych i Rzecznika Praw Obywatelskich. Pytana o to, czy Straż Graniczna jedynie wykonuje rozkazy, major Zdanowicz odpowiada:
Straż Graniczna realizuje obowiązujące przepisy. Obowiązującym przepisem jest również rozporządzenie, które weszło 27 marca w życie, więc my działamy i funkcjonujemy w oparciu o obowiązujące w naszym kraju przepisy.
Osoby, którym odmówiono prawa do azylu, zostały cofnięte na Białoruś.
Wielokrotnie tym osobom jest to na rękę, bo tak jak mówiłam, one chcą po raz kolejny próbować nielegalnie tą granicę przekroczyć, by bez rejestracji, bez zostawiania swoich odcisków w Polsce dostać się potem na zachód Europy - tłumaczy rzecznik.
Wzrost liczby prób przekroczenia granicy
Jak informuje mjr Katarzyna Zdanowicz, wiosna tradycyjnie przyniosła wzrost prób nielegalnego przekroczenia granicy.
W styczniu tych prób było niewiele ponad 200, w lutym około 500 w całym miesiącu, a już około 3000 w marcu. Zobaczymy, co przyniesie nam kwiecień. W sumie od początku roku tych prób mamy 3800, ale ostatnie dni pokazują nam, że właśnie ponad 100 to jest norma, a nawet jednego dnia mieliśmy tych prób około 270 - można powiedzieć, że w tym roku to jest rekord. Te osoby cały czas próbują nielegalnie granicę przekroczyć i tak naprawdę robią to w coraz większych grupach - informuje rzecznik POSG.
Migranci zmieniają metody działania, próbując pokonać zmodernizowaną zaporę.
W tej chwili po wzmocnieniu, czyli po wstawieniu tych poziomych belek, te osoby próbują wypiłowywać elementy bariery i w ten sposób nielegalnie przekroczyć granicę, bądź próbować ją pokonać górą, czyli na drabinę i skacząc potem z bariery. Mamy też taką grupę w okolicach placówki Straży Granicznej w Krynkach, która próbuje wykonywać podkop. My to wielokrotnie mówiliśmy, że strona białoruska jest nieprzewidywalna i w momencie, kiedy my zabezpieczymy tą granicę w nowe elementy, w nowe jakieś środki techniczne, to te osoby, które przekraczają nielegalnie granicę, będą wciąż próbowały znaleźć jakieś nowe metody jej nielegalnego przekraczania - opisuje rzecznik.
Służba kontraktowa i nowi funkcjonariusze na granicy
Straż Graniczna intensyfikuje działania mające na celu wzmocnienie swoich szeregów, szczególnie w obliczu rosnącej presji migracyjnej. W tym celu prowadzony jest aktywny nabór do służby kontraktowej, stanowiącej nową formę zatrudnienia w tej formacji.
20 osób jest już na takim finalnym etapie i mamy nadzieję, że w maju już będą przyjęte do służby. Kurs jest szybki, bo on trwa około pięciu tygodni. Pamiętajmy także, że to są też byli funkcjonariusze albo Straży Granicznej, albo innych służb. To są osoby, które mają już pewne przeszkolenie i doświadczenie zawodowe - informuje mjr Zdanowicz.
Nowi funkcjonariusze po ukończeniu szkolenia mają trafić na granicę pod koniec czerwca, aby wesprzeć działania Straży Granicznej w ochronie polskiej i unijnej granicy państwowej.
Nabór do służby w Straży Granicznej prowadzony jest w sposób ciągły, a formacja poszukuje zarówno doświadczonych funkcjonariuszy, jak i osób, które chcą dopiero rozpocząć swoją karierę w służbach mundurowych.